Aktualności

 

Nasiona stają się tematem trudnej debaty na temat GMO                                                                                  12.05.2004


(AFP) – Komisja Europejska poinformowała, że Unia Europejska jest zmuszona znieść  5-letni zakaz dotyczący żywności zawierającej GMO i obecnie rozpocznie następną batalię  -  o uzgodnienie poziomów czystości materiału nasiennego.

Od szeregu miesięcy, jeśli nie lat, kością niezgody pomiędzy rządami krajów członkowskich i Komisją jest kwestia zasad określania poziomu zawartości produktów GMO w nie-modyfikowanym genetycznie materiale nasiennym, dla którego nie wymaga się znakowania.

Stanowi to istotną i ostatnią część zagadnień, wymagających uregulowania prawnego przed wydaniem następnych zezwoleń na uprawę roślin o zmienionym genomie.

Przedmiotem następnej batalii o politykę UE w dziedzinie biotechnologii jest “żywe” GMO i rośliny zmodyfikowane przeznaczone do uprawy na europejskich polach – mówią dyplomaci.

 Zanim to nastąpi, 25 państw członkowskich musi uporządkować sprawę nasion.

Nie wiadomo, czy zostanie przyjęta propozycja Komisji o dopuszczeniu w rolnictwie konwencjonalnym i ekologicznym zawartości GMO w materiale nasiennym - na poziomie 0,3 do 0,5%.

"Problem nasion będzie na pewno przedmiotem dyskusji przez kilka najbliższych tygodni. W tej sprawie są różne poglądy” – powiedział  David Byrne, Komisarz UE ds. Zdrowia i Ochrony Konsumentów.

"Zainteresowani rolnictwem i  ”Zieloni” domagają się niższego poziomu tolerancji, którego osiągnięcie, moim zdaniem, będzie trudne” – powiedział. Byrne.

Uważa się, że departament Pana Byrne'a wspólnie z komórkami ds. rolnictwa, środowiska i badań, które analizują dossier dotyczące nasion, optuje za ustaleniem wyższego progu zawartości GMO, przy którym będzie wymagane znakowanie – w pobliżu wartości 0,9 %, tj. dokładnie takiej, jak obecnie już jest wymagana w przypadku GMO w żywności i paszach.

Wyższy poziom ma także zwolenników w przemyśle nasiennym, podczas gdy “Zieloni” nie zgadzają się na wartość większą od 0,1%, a pogląd ten popiera szereg państw UE, takich jak Austria, Luksemburg i Dania.

Pan Byrne twierdzi, że z technicznego punktu widzenia, praktycznie niemożliwe jest osiągnięcie tak niskich poziomów: "Część z nas uważa, że zejście na zbyt niski pułap spowoduje dalsze problemy”.

Żródło: Australian Broadcasting Corporation