Aktualności
Polska wśród
krajów blokujących import produktów zmodyfikowanych genetycznie
17.06.2004
Polska
znalazła się wśród państw, które zablokowały unijny rynek
przed organizmami transgenicznymi (GMO) nie zezwalając na import
rzepaku zmodyfikowanego genetycznie przez amerykańską firmę
Monstanto.
W
ubiegłym miesiącu Komisja Europejska zniosła obowiązujące od
1998 roku moratorium na produkty transgeniczne dopuszczając do
sprzedaży w UE zmodyfikowaną genetycznie kukurydzę. W tej roślinie,
którą za pomocą inżynierii genetycznej uodporniono na szkodniki,
zastosowano modyfikacje szwajcarskiej firmy Syngenta.
Wydawało
się, że ubiegłomiesięczna decyzja będzie przełomowa i na rynku
europejskim wreszcie pojawią się produkty transgeniczne obecne
prawie na całym świecie. Dla przykładu w USA ponad 60 procent spożywanej
żywności jest zmieniona genetycznie.
Tymczasem
wniosek amerykańskiego koncernu Monsanto o dopuszczenie do sprzedaży
rzepaku GT73 został odrzucony. Za niedopuszczeniem go oprócz
Polski głosowały także: Austria, Dania, Grecja, Luksemburg,
Wielka Brytania, Włochy, Cypr, Estonia, Litwa, Malta i Węgry.
Wniosek
poparły natomiast: Belgia, Czechy, Finlandia, Francja, Holandia, Łotwa,
Portugalia, Słowacja i Szwecja. Wstrzymały się od głosu:
Hiszpania, Irlandia, Niemcy i Słowenia.
Monsanto
wnioskuje o zgodę na import, ponieważ GT73 jest odporny na
herbicyd produkowany przez tę firmę.
Mimo
że decyzja nie jest to jeszcze ostateczna, to wywołała entuzjazm
organizacji ekologicznych. "Greenpeace" czy "Friends
of the Earth" w komunikatach rozsyłanych do prasy obwieściły
poszerzenie grona swoich sojuszników o nowe państwa członkowskie.
"Friends
of the Earth" twierdzi, że trzymane w tajemnicy przez Monsanto
badania na szczurach wykazały 15-procentowy wzrost wagi wątroby
zwierząt karmionych nową odmianą rzepaku.
Naukowcy
doradzający rządowi brytyjskiemu, zwykle pozytywnie nastawieni do
GMOs, zażądali więc "zadowalających wyjaśnień".
Według
tej samej organizacji obrońców środowiska, Monsanto nie zadowoliło
państw członkowskich, które domagały się gwarancji, że
importowany rzepak nie przedostanie się w sposób niekontrolowany
do środowiska naturalnego.
Źródło:
PAP
|