Aktualności

Badania przeprowadzone w Ameryce Północnej dowodzą, że uprawy roślin modyfikowanych 

genetycznie  i niemodyfikowanych mogą współistnieć ze sobą z dobrym skutkiem. 

                                                             24.06.2004


Uprawy ekologiczne i biotechnologiczne mogą współistnieć “bez istotnych problemów gospodarczych lub handlowych” - wynika z badań. 

Postanowienia nowych przepisów Unii Europejskiej w sprawie znakowania i możliwości śledzenia GMO, wprowadzenie w hrabstwie Mendocino, w północnej Kalifornii, zakazu uprawy roślin modyfikowanych oraz proces wytoczony przez kanadyjskich producentów rzepaku ekologicznego - dostawcom nasion rzepaku modyfikowanego, wywołały dyskusję, czy w Ameryce Północnej mogą być prowadzone obok siebie uprawy roślin modyfikowanych i nie-modyfikowanych.  

Wnioski z badań, z maja 2004 roku, prowadzonych przez dwóch brytyjskich ekonomistów rolnictwa stwierdzają, że uprawy te mogą współistnieć. Badania Grahama Brookes’a i Petera Barfoot’a: "Koegzystencja w rolnictwie Ameryki Północnej: Czy uprawy GMO mogą być prowadzone razem z uprawami konwencjonalnymi i ekologicznymi?” wykazują, że w drugiej połowie lat 90., w roku 2000 i następnych, modyfikowane, konwencjonalne i ekologiczne uprawy rzepaku, kukurydzy i soi, występowały jedne - obok drugich. 

Północnoamerykańskie uprawy modyfikowane “współistniały z konwencjonalnymi i ekologicznymi bez żadnych znaczących problemów gospodarczych i handlowych” (1) - wykazały badania. "Taki stan rzeczy, począwszy od roku 1995, kiedy wprowadzono do uprawy pierwsze genetycznie modyfikowane rośliny uprawne, zapewniał skutecznie sam rynek, bez żadnych interwencji rządowych (2).

Koegzystencja odnosi się do kwestii, czy uprawy, z których plony są przeznaczane dla różnych rynków, mogą być prowadzone w swoim bezpośrednim sąsiedztwie, bez możliwości wystąpienia zmieszania, a co za tym idzie – bez uszczerbku dla wartości gospodarczej każdej z upraw.  

Niektórzy zauważają, że produkty biotechnologii mogą dotrzeć do upraw konwencjonalnych lub ekologicznych, które kierują swoją produkcję na rynki unikające gospodarstw czy produktów żywnościowych z GMO, a to może mieć wpływ na wartość tych upraw. Ponieważ Komisja UE określa, że koegzystencja jest związana ze “skutkami gospodarczymi przypadkowej obecności materiału pochodzącego z jednej uprawy w innej uprawie oraz z zasadą swobodnego wyboru przez rolnika rodzaju uprawy: genetycznie modyfikowanej, konwencjonalnej czy ekologicznej. (3)." 

Równoczesny rozwój biotechnologii i ekologii  

Do roku 2001, uprawy modyfikowanej kukurydzy i soi — których inauguracja w Stanach Zjednoczonych miała miejsce w 1995 roku — stanowiły odpowiednio 68% i 26% w całkowitym areale tych upraw. W tym samym okresie, odnotowano wzrost areału upraw ekologicznych soi, który wyniósł 270% i 187% - w przypadku upraw kukurydzy (4).

W 2003 roku, na terytorium USA i Kanady, procentowy udział upraw modyfikowanych genetycznie oceniono na 60% wszystkich upraw kukurydzy, soi i rzepaku; konwencjonalnych upraw odmian tych roślin stanowił 39,78%, a udział upraw ekologicznych wynosił około 0,22%. 

Ponadto w stanach, z największym areałem upraw ekologicznych, często odnotowuje się ponadprzeciętny areał upraw modyfikowanych (5). Na przykład: stanami wiodącymi, pod względem powierzchni upraw ekologicznych kukurydzy są Iowa i Minnesota, i tam też uprawy modyfikowanej genetycznie kukurydzy stanowiły odpowiednio 32% i 36%, podczas gdy średnia wartość w USA w 2001 roku wynosiła 26%. 

"Ogólnie rzecz biorąc, wzrost powierzchni upraw ekologicznych w okresie 1995-2001 oraz koncentracja tych gospodarstw w stanach, gdzie jednocześnie uprawy GMO miały większy udział niż wynosi wartość średnia wskazuje, że wystąpiło bardzo mało problemów związanych ze współistnieniem, o ile w ogóle jakiekolwiek miały miejsce, stwierdza raport z badań (6).

Należy stwierdzić, że pomimo szybkiego wzrostu areału upraw ekologicznych, sektor produkcji ekologicznej w Ameryce Północnej ma ciągle mały udział w produkcji rzepaku, kukurydzy i soi. W 2001 roku, całkowity areał ekologicznych upraw kukurydzy w USA wynosił 0,12% całkowitej powierzchni, przeznaczonej pod uprawę kukurydzy, a w przypadku ekologicznych upraw soi, odsetek ten wynosił 0,24% powierzchni wszystkich upraw soi. Ocenia się, że w 1999 roku w Kanadzie, udział areału upraw ekologicznego rzepaku wynosił zaledwie 0,09 procent całkowitej powierzchni przeznaczonej pod uprawę tej rośliny (7). Natomiast w USA, nie odnotowano żadnych upraw ekologicznych rzepaku.

Producenci ekologiczni przywołują nieliczne problemy dotyczące współistnienia 

Producenci ekologiczni odnotowali stosunkowo mało problemów dotyczących współistnienia, w wyniku czego doszło do zmieszania materiału GMO z produktami ekologicznymi, wykazują badania.  

"W przypadkach, kiedy stwierdzone zostały śladowe ilości produktów biotechnologii w plonach upraw nie-modyfikowanych, najczęstszą przyczyną była niedostatecznie dobra segregacja po zbiorach,” stwierdza Brookes, wiodący autor badań. Najczęściej było to spowodowane niedokładnym usunięciem materiału pochodzącego z roślin modyfikowanych ze sprzętu rolniczego lub zbiorników do przechowywania, lub przechowywaniem plonów roślin nie-modyfikowanych w gospodarstwach, które udostępniają swój sprzęt innym, lub też było związane z transportem zbiorów poza gospodarstwo.”  

Przeprowadzona w USA, w 2003 roku kontrola producentów ekologicznych wykazała, że: 

• 92 procent wszystkich rolników ekologicznych nie poniosło żadnych bezpośrednich, dodatkowych kosztów spowodowanych sąsiedztwem upraw GMO. Spośród pozostałych 8 procent, połowa (4 procent) wskazała, że poniosła dodatkowe koszty związane z badaniami.  Spośród kolejnych 4 procent, 3 procent producentów stwierdziło, że straciło dodatkową premię za prowadzenie produkcji ekologicznej, a 1% - że utraciło certyfikat gospodarstwa ekologicznego.  

• 73 procent producentów ekologicznych stwierdziło, że nigdy nie było zmuszonych do przeprowadzania badań ich upraw pod kątem obecności produktów biotechnologii. 

• 52 procent rolników zadeklarowało, że nie rozważali potrzeby zmiany typu prowadzonej produkcji, w celu ochrony swoich upraw przed materiałem biotechnologicznym. Spośród tych producentów, którzy taką ewentualność brali pod uwagę, 24 % stwierdziło, że prowadziło konsultacje z sąsiadami na temat zamierzeń dotyczących produkcji, a 19% - powiększyło rozmiar upraw buforowych w swoich gospodarstwach (8). "Generalnie, wskazuje to na fakt, że w USA  producenci ekologiczni mają niewielkie problemy związane z koegzystencją z uprawami GMO w środowisku, gdzie prowadzi się te uprawy na szeroką skalę. Jeśli wystąpiły jakiekolwiek tego typu problemy – w celu zminimalizowania ryzyka przypadkowej obecności wprowadza się nowe procedury zarządzania,” stwierdzają badania (9).

Raport stwierdza, że w Kanadzie dostępnych jest niewiele danych, które umożliwiłyby potwierdzenie tezy, że przewaga upraw modyfikowanego rzepaku powoduje trudności w prowadzeniu upraw ekologicznych rzepaku. Areał produkcji rzepaku ekologicznego w 2003 roku stanowił zaledwie 0,04% całej powierzchni upraw tej rośliny i zmalał w porównaniu do okresu 1997-1999, kiedy wynosił 0,09% (10).

Raport ocenia, że mało prawdopodobnym jest, aby był możliwy rozwój ekologicznej produkcji rzepaku, ze względu na ograniczony popyt na olej z rzepaku ekologicznego i z powodu wysokiego stopnia trudności uprawy rzepaku metodami ekologicznymi. Dla przykładu, trudno jest zapewnić siłę roboczą do ręcznego odchwaszczania upraw. 

Koegzystencję może wspomóc stosowanie praktyk zapewnienia tożsamości (ang. skrót IP) oraz przepisy regulujące zagadnienia biotechnologii

Badania wykazują, że praktyki segregacji plonów upraw specjalistycznych jedne od drugich — takich jak biała kukurydza, kukurydza z wysoką zawartością oleju, odmiany soi do produkcji japońskiego tofu, rzepak Nexera stosowany w profilaktyce chorób serca i odmiana rzepaku z wysoką zawartością kwasu erukowego do celów przemysłowych  — od wielu lat zdają egzamin.

Około 4,9% wszystkich upraw kukurydzy w USA to uprawy odmian specjalistycznych, a około 3,9% całego areału upraw rzepaku w Kanadzie stanowią specjalne szczepy (11). W celu ochrony dodatkowej wartości tych upraw, producenci i handlowcy opracowali system “zapewnienia tożsamości” na potrzeby uprawy i obrotu ziarna specjalistycznego z upraw konwencjonalnych, dla zapewnienia jego czystości.

W przypadku konwencjonalnych upraw rzepaku, " producentom udziela się wielu rad na temat sposobów ograniczenia ryzyka przypadkowej obecności w uprawie rzepaku innego niż Nexera, włącznie z zachowaniem 25-cio metrowej odległości od innych upraw rzepaku, czyszczeniem nasion i maszyn żniwnych przed ich użyciem, oczyszczaniem środków transportu i zwracaniem uwagi na ziarno przechowywane w gospodarstwie (12)."

Podobne zalecenia i wymagania mają zastosowanie do upraw modyfikowanych, a w tym:  

• Wdrażanie planów zarządzania odpornością na owady (ang. skrót: IRM), wg których co najmniej 20% całości zasiewów muszą stanowić odmiany nie-modyfikowane genetycznie. Ostatnia kontrola na zgodność systemu IRM dowiodła, że przynajmniej 92% amerykańskich producentów kukurydzy wywiązuje się z tego obowiązku (13). 

• Strefy buforowe pomiędzy uprawami modyfikowanymi, konwencjonalnymi i ekologicznymi obniżają prawdopodobieństwo przenoszenia pomiędzy nimi pyłków.  

• Konsultacje z sąsiadami w sprawie zamierzeń dotyczących prowadzenia upraw umożliwiają przyjęcie strategii – łącznie z terminem siewu – w celu dalszego minimalizowania możliwości zapylenia krzyżowego. 

Według Brookes’a, stosując te i inne metody, rolnicy północnoamerykańscy skutecznie torują drogę produktom biotechnologii na rynku krajowym, a nie-modyfikowanym płodom rolnym – na rynkach eksportowych. Stany Zjednoczone eksportują 20 procent wyprodukowanego ziarna kukurydzy i 38 procent wyprodukowanej soi. Kanada wysyła na eksport 60 procent swojego rzepaku. 

Wniosek

Badania wykazały, że przyrost areału upraw modyfikowanych nie hamuje rozwoju sektora rolnictwa ekologicznego w Ameryce Północnej. "Dowodem jest to, że uprawy roślin modyfikowanych genetycznie, które stanowią większość (60%) w stosunku do całego areału upraw soi, kukurydzy i rzepaku w Ameryce Północnej, współistnieją z uprawami konwencjonalnymi i ekologicznymi, bez występowania istotnych problemów gospodarczych czy handlowych (14)." 

Brookes i Barfoot, razem z brytyjską firmą PG Economics Ltd., przeprowadzili także badania dotyczące koegzystencji w Hiszpanii i Wielkiej Brytanii, gdzie uzyskali podobne rezultaty. 

Odnośniki użyte w tekście:

1 – str. 20 raportu
2 - str. 22 raportu
3 – str. 6 raportu
4 – str. 4 raportu
5 – str. 4 raportu
6 – str.18 raportu
7 -  str. 9 raportu
8 – str. 16 raportu
9 – str. 17 raportu
10 – str.19 raportu
11 – str. 9 raportu
12 – str.13 raportu
13 – str.12 raportu
14 – str. 20 raportu

Copyright © 2004 Council for Biotechnology Information

Źródło: CBI News