Aktualności
Komisja
Europejska dopuściła do obrotu nasiona kukurydzy MON 810
09.09.2004
Rolnicy
w Polsce będą mogli kupować modyfikowane genetycznie nasiona
kukurydzy, bo Komisja Europejska dopuściła je wczoraj do sprzedaży
na unijnym rynku. Organizacje ekologiczne ostrzegają, że tylko
Dania posiada system umożliwiający bezpieczne współistnienie
upraw tradycyjnych i modyfikowanych genetycznie.
Decyzja
Komisji dotyczy 17 odmian kukurydzy o symbolu MON 810, produkowanych
przez amerykański koncern Monsanto, które są odporne na działanie
szkodników.
Będą
mieli do nich dostęp również polscy rolnicy - podkreśliła
w rozmowie z "Rz" Beate Gminder, rzeczniczka Komisji
Europejskiej ds. zdrowia i ochrony konsumenta. Przypomniała, że
kraj może wprowadzić przepisy blokujące sprzedaż, ale tylko wówczas,
jeśli przedstawi naukowe dowody szkodliwości produktów dla
zdrowia ludzkiego lub środowiska. - Wtedy przeanalizujemy przesłaną
nam dokumentację - powiedziała Gminder.
Jest
jednak mało prawdopodobne, żeby właśnie Polacy przedstawili
wiarygodne dowody na szkodliwość organizmów modyfikowanych
genetycznie (GMO), skoro nie udało się to do tej pory najlepszym
europejskim naukowcom. Wczorajsza decyzja Komisji to właśnie efekt
tych nieudanych prób. Wspomniane odmiany ziaren kukurydzy zostały
przed 1998 rokiem wprowadzone do sprzedaży w Hiszpanii i Francji.
Potem
Bruksela ogłosiła moratorium na decyzje w sprawie GMO, które
zostało zniesione właśnie w tym roku. Przez sześć lat nie udało
się znaleźć dowodów na szkodliwość ziaren MON 810 GM i dlatego
Komisja musiała wpisać je do unijnego katalogu produktów.
Po
raz pierwszy Unia zgodziła się na uprawy roślin genetycznie
modyfikowanych. - To przepis na katastrofę. Decyzja doprowadzi do
skażenia europejskiej żywności, upraw rolnych oraz środowiska i
pozbawi konsumentów możliwości unikania GMO - komentował Geert
Ritsema z organizacji Friends of Earth.
Zdaniem
działaczy ekologicznych, tylko Dania ma system umożliwiający
bezpieczne współistnienie upraw tradycyjnych i modyfikowanych
genetycznie. Jak jest w Polsce - nie wiadomo. Do tej pory nasz rząd
nie przedstawił żadnej strategii w tej sprawie.
Komisja
Europejska nie podjęła natomiast decyzji w innej kontrowersyjnej
sprawie GMO. Przygotowana była decyzja określająca znakowanie
takich produktów. Ziarna miałyby napis GMO, gdyby zawierały powyżej
0,3 proc. takich organizmów. Organizacje ekologiczne optowały za
0,1 proc. Ostatecznie członkowie Komisji scedowali podjęcie
decyzji na swoich następców, którzy rozpoczną kadencję 1
listopada.
Źródło:
Rzeczpospolita
|