Aktualności

 Wiatr przenosi pyłek kwiatowy roślin GMO na rekordowe odległości                                                              05.10.2004


 

Z najnowszych badań wynika, że pyłek kwiatowy z transgenicznej trawy może być przenoszony przez wiatr i zapylać inne rośliny z tego gatunku, oddalone nawet o 21 kilometrów. Ta odległość jest "znacznie większa niż wyniki wcześniejszych pomiarów", mówią autorzy badań i wskazują, że może to odnosić się do innych roślin GMO. 

Wyniki badań zbiegają się z decyzją o dopuszczeniu zmodyfikowanej genetycznie mietlicy rozłogowej (creeping bentgrass) do obsiewania pól golfowych w USA.

Naukowcy z amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska (EPA) obserwowali przez 2 lata pola w pobliżu miejscowości Madras w centralnej części stanu Oregon,na których uprawiano zmodyfikowane gatunki mietlicy. Badane gatunki traw zostały zmienione genetycznie w celu wprowadzenia odporności na herbicydy, takie jak Roundup.

Lidia Watrud i jej koledzy z laboratorium EPA w Corvallis, Oregon, zbierali nasiona dzikich traw rosnących w promieniu dziesiątek kilometrów wokół poletek doświadczalnych. 

Następnie wysiewali zebrane nasiona traw w szklarniach i sprawdzali obecność modyfikacji genetycznych oraz odporność wyrosłych roślin na Roundup. 

Największą kontaminację stwierdzili w promieniu 2 km od poletek doświadczalnych. Ale część pyłku kwiatowego dotarła dużo dalej. Zanieczyszczone nasiona traw znajdowano na przestrzeni 310 km kw., a największy dystans wynosił 21 km od źródła.

Dotychczas jedynie kilka doświadczeń dotyczyło przepływu genów na odległości większe niż kilkaset metrów. Ich wyniki wykazały "wędrówkę" genów rzodkwi i słonecznika na odległość 1 km, dyni na 1.3 km i rzepaku na 3 km. Podejrzewano jednak, że pyłki roślin mogą być przenoszone z wiatrem na odległość setek kilometrów. 

"Według mojej wiedzy jest to największa dotychczas stwierdzona odległość, na jaką przenoszą się pyłki roślin GMO", mówi David Quist, którego badania, dotyczące rozpowszechniania się zmodyfikowanych genów kukurydzy, prowadzone w Meksyku, opublikowane w magazynie "Nature" w czerwcu 2002 r. spowodowały duże poruszenie. 

Mietlica rozłogowa jest wykorzystywana do obsiewania pól golfowych, ponieważ tworzy wyjatkowo gładką powierzchnię. Jednak rosnące chwasty psują ten efekt, dlatego też zarządcom pól golfowych zależało na uzyskaniu trawy, która byłaby odporna na stosowane herbicydy. Zmodyfikowana mietlica, posiadająca tę poszukiwaną cechę została wyhodowana przez spółkę Scotts, która współpracowała z EPA podczas jej badań. 

Ale wyniki badań stawiają pod znakiem zapytania możliwość uzyskania zezwolenia władz na wprowadzanie do obrotu nasion trawy przez firmę Scotts. Agencje rządowe obawiaja sie niekontrolowanego rozpowszechniania w przyrodzie genów zmodyfikowanej mietlicy. Mietlica rozłogowa rośnie naturalnie w wielu siedliskach i krzyżuje się z innymi trawami z rodzaju Agrostis.

 Gina Ramos z Biura Zarządzania Gruntami mówi: "Nasz niepokój spowodowany jest tym, że w przypadku rozprzestrzenienia się tej trawy na grunty publiczne, nie bylibyśmy w stanie jej kontrolować." 

 

Źródło: New Scientist