|
21-03-2005
Polska
Według
Federacji Biotechnologii większość polskich
rolników jest za uprawą roślin modyfikowanych
genetycznie
Warszawa
- Większość polskich rolników opowiada się za możliwością
uprawy w naszym kraju roślin modyfikowanych genetycznie
(GMO) - wynika z sondażu przeprowadzonego na
zlecenie Polskiej
Federacji Biotechnologii (PFB). Jak podkreślano na poniedziałkowej
konferencji prasowej PFB w Warszawie, żywność z takich
roślin jest bezpieczna dla zdrowia człowieka.
Niepokój
wzbudziły w ostatnich latach m.in. doniesienia o alergiach
powodowanych przez GMO; przypuszczenia, że w wyniku
genetycznego
modyfikowania roślin pola zaatakują niezniszczalne
chwasty,
które zdominują inne gatunki i naruszą bioróżnorodność;
oraz
badania węgierskiego uczonego pracującego w
Wielkiej Brytanii,
Arpada Pusztai, który ogłosił, że genetycznie modyfikowane
ziemniaki powodują śmierć szczurów.
Według
Zielonych 2004, atutem polskiego rolnictwa jest jego
tradycyjny,
proekologiczny charakter. "Wprowadzenie GMO na
nasze pola
może zniszczyć ten wizerunek. W interesie polskich
rolników leży
zachowanie czystości naszych upraw. Atestowana żywność
z gospodarstw
ekologicznych może wciąż być polską marką. Rozdrobniona
struktura własności zdecydowanie sprzyja produkcji
wysokiej
jakości ekologicznej żywności, jest natomiast
poważnym argumentem
przeciw wprowadzaniu odmian modyfikowanych. Niekontrolowane
uwalnianie zmutowanych genów jest wysoce prawdopodobne"
- ostrzegał kilka miesięcy temu Radosław Gawlik z
Zielonych
2004.
Kilka
polskich regionów, ostatnio woj.
kujawsko-pomorskie, chce uzyskać
status strefy wolnej od upraw genetycznie
zmodyfikowanych, co
przeczy wynikom sondażu.
Polska
Federacja Biotechnologii to stowarzyszenie, którego
misją, jak
czytamy na jego stronach internetowych, jest praca
na rzecz rozwoju
i popularyzacji osiągnięć biotechnologicznych w
Polsce. Działa od września ubiegłego roku. Jej
prezesem jest wiceprzewodniczący
Komitetu Biotechnologii PAN, prof. Tomasz Twardowski.
W
ankietowym badaniu przeprowadzonym na zlecenie PFB
przez Pracownię
Badań Społecznych (PBS) w Sopocie, wzięło udział
ponad tysiąc
właścicieli dużych gospodarstw rolnych.
Jak
ustalono, 60 proc. ankietowanych było zdania, że
polscy rolnicy
powinni mieć możliwość uprawy odmian
zmodyfikowanych genetycznie.
55 proc. uznało, że dzięki takiej uprawie gospodarstwo
rolne mogłoby być bardziej opłacalne.
Główne
korzyści z uprawy roślin GM to, zdaniem
ankietowanych, wyższa
wydajność (62 proc.), lepsza jakość plonu (29
proc.) i łatwiejsza
produkcja (23 proc.). Za największe problemy w związku
z
uprawą GM uznano natomiast m.in. nieznany długofalowy
wpływ GMO na
środowisko i zdrowie (37 proc.) oraz wyższa cena
nasion (23 proc.).
Aż
73 proc. polskich rolników słyszało o
zastosowaniu w produkcji roślinnej
odmian zmodyfikowanych genetycznie. Jak się
okazuje, pojęcie
roślin GM jest najlepiej znane rolnikom z regionu wielkopolskiego
(zna je tam 85 proc. rolników), a najmniej - rolnikom
ze wschodu Polski (68 proc.) i południa (60 proc.).
"Żywność
zawierająca organizmy genetycznie modyfikowane jest
bezpieczna
dla zdrowia człowieka" - zapewnił podczas
konferencji zastępca
dyrektora ds. Bezpieczeństwa Żywności w
Instytucie Żywności
i Żywienia, dr Lucjan Szponar.
Brak
zaufania konsumentów do żywności zawierającej
organizmy genetycznie
modyfikowane (GMO) jest duży. Z samych badań przeprowadzonych
przez PBS wynika, że o sprzeciwach wobec wprowadzaniu
GMO słyszało 46 proc. ankietowanych. Roślina
genetycznie zmodyfikowana (transgeniczna) to taka,
która zawiera
materiał genetyczny pochodzący z innych organizmów.
Obawy wielu
osób, że człowiek po spożyciu takiej rośliny
sam zmieni się genetycznie,
są nieuzasadnione - uspokaja PFB.
Areał
upraw roślin GM przekracza obecnie na świecie 300
mln hektarów,
a ponad połowa populacji świata spożywa żywność
transgeniczną
- zaznaczają specjaliści.
Opracowano
na podstawie: PAP
|