Start

Aktualności

Publikacje

Prawo

Linki

Kontakt

O nas

 

       

 




 

25-11-2005 Polska

Kolejna akcja Greenpeace przeciwko GMO


Warszawa - Aktywiści Greenpeace po raz kolejny protestowali przeciwko genetycznie modyfikowanej żywności (GMO). W piątek w warszawskiej siedzibie jednego z koncernów mięsnych działacze organizacji sprzeciwiali się stosowaniu pasz zmodyfikowanych genetycznie.

Trwająca blisko godzinę akcja przebiegła spokojnie. W holu biurowca, w którym mieści się firma Animex - jeden z największych producentów mięs w Polsce - aktywiści ustawili 12 25-kilogramowych worków, wypełnionych paszą niezawierającą GMO.

Na workach usiadło trzech aktywistów przebranych za świnie, którzy trzymali w rękach tablice: "Nie karmcie nas GMO". Nad ich głowami rozpostarto duży transparent z takim samym napisem, na którym widniały symbole producentów mięs znanych firm, które wchodzą w skład Animeksu.

Według ekologów, akcja miała zwrócić uwagę społeczeństwa, że produkty znanych marek zawierają mięso zwierząt karmionych paszą modyfikowaną genetycznie, a ta, ich zdaniem, jest szkodliwa dla zdrowia.

"Chcemy zaapelować do producentów mięsa, aby zaprzestali karmienia zwierząt paszami GMO, bo na rynku dostępne są czyste pasze dla zwierząt - jak te, które tu dzisiaj przynieśliśmy - zostawimy je w prezencie firmie Animex" - powiedział w piątek dziennikarzom rzecznik Greenpeace w Polsce Jacek Winiarski.

Jego zdaniem, istnieje wiele badań, które wskazują, że "modyfikacje genetyczne roślin i zwierząt przenikają także do naszych organizmów i mogą mieć szkodliwy wpływ na nasze zdrowie, m.in. powodują alergie".

Przedstawiciel Animeksu podkreślił natomiast, że koncerny nie mogą zrezygnować z karmienia zwierząt paszami zmodyfikowanymi genetycznie (GMO), bo nie mogłyby być wówczas konkurencyjne na rynku europejskim.

"W całej produkcji pasz producenci używają ok. 20-30 proc. soi modyfikowanej. To zasadniczo obniża koszt produkcji pasz, więc, chcąc być konkurencyjnym na rynku europejskim, trzeba stosować GMO" - powiedział dziennikarzom rzecznik Animeksu Andrzej Pawelczak. Podkreślił przy tym, że żadne badania nie wskazują na to, by GMO było szkodliwe dla zdrowia.

Zaznaczył, że Animex nie łamie prawa, bo stosowanie GMO w paszach jest w Polsce dozwolone. "Jeżeli polskie prawo będzie stanowić, że stosowanie jakichkolwiek produktów GMO jest zakazane, to my się będziemy do tego stosować" - powiedział rzecznik.

W całej Unii Europejskiej Greenpeace prowadzi obecnie akcję zbierania podpisów pod petycją do Parlamentu Europejskiego. Domaga się w niej, by mięso, jaja czy mleko, które pochodzą od zwierząt karmionych paszą zawierającą składniki GMO, były odpowiednio oznakowane. Jak podają aktywiści, dotychczas zebrali już 400 tys. podpisów.

GMO to organizmy, które powstały w wyniku manipulacji materiałem genetycznym. Dzięki temu powstają odmiany, które nie pojawiłyby się w środowisku naturalnym - np. zboża odporne na insekty.

Animex, należący do międzynarodowego koncernu Smithfield Foods, jest największym producentem mięsa w Polsce.

Opracowano na podstawie: PAP

 

 

© Polskie Stowarzyszenie Fitosanitarne 2004