|
30-11-2005
Polska
Kontrowersyjne
doświadczenia polowe
Gmina
Zielonki ogłosiła się strefą wolną od upraw roślin
modyfikowanych
genetycznie (GMO). To odpowiedź na decyzję
ministra środowiska,
który w sierpniu zezwolił na "kontrolowane
uwolnienie GMO"
na terenie gminy - pisze "Gazeta
Krakowska".
W
prowadzonej przez resort stacji doświadczalnej w Węgrzcach
mają
powstać poletka dwóch odmian genetycznie
modyfikowanej kukurydzy: NK 603 i NK 1507. Są one odporne na działanie szkodników
i o wiele lepiej niż tradycyjne odmiany znoszą
działanie
środków chwastobójczych.
Ekolodzy
i okoliczni rolnicy uważają, że zmodyfikowana
kukurydza będzie
zagrożeniem dla tradycyjnych upraw. - Pyłek
pochodzący z roślin
transgenicznych może przelecieć do 25 km. Nie da
się utrzymać
barier ochronnych wokół upraw GMO. Ich
wprowadzenie oznacza zagładę tradycyjnego rolnictwa - przekonuje Jadwiga
Łopata z
Międzynarodowej Koalicji na Rzecz Ochrony Polskiej
Wsi. - W Małopolsce nie ma warunków do
testowania upraw transgenicznych.
Opracowano
na podstawie: Gazeta
Krakowska, PAP
|