|
01-06-2006 UE
Przemysł
biotechnologiczny UE ofiarą "chronicznego
niedoinwestowania"
Według
raportu zleconego przez europejskie stowarzyszenie
przemysłu biotechnologicznego EuropaBio, przemysł
biotechnologiczny jest ofiarą niedoinwestowania,
przez co pozostaje znacznie w tyle za przemysłem
amerykańskim.
W raporcie porównuje się państwa członkowskie UE,
Szwajcarię i Norwegię do USA oraz analizuje
sytuację w poszczególnych państwach członkowskich.
Wyniki ukazują przepaść między przemysłem
biotechnologicznym w UE i USA. Liczba firm w UE jest
niemal taka sama jak w USA - odpowiednio 2163 i
1991. Jednak firmy europejskie są mniejsze, młodsze
i otrzymują zaledwie ułamek środków
przeznaczanych na ten sektor w Stanach. Także
rozwijają się wolniej niż ich amerykańskie
odpowiedniki.
Jeśli lepiej przyjrzeć się danym, widać jeszcze
większą różnicę - amerykańskie firmy
zatrudniają dwa razy więcej pracowników, wydają
trzy razy więcej na badania i rozwój oraz generują
dwukrotnie wyższy kapitał ryzyka w porównaniu do
przedsiębiorstw w Europie. Firmy w USA generują
10-krotnie większe zadłużenie niż europejskie
firmy biotechnologiczne.
- Kapitał ryzyka to luksus - stwierdził John
Hodgson z Critical I, główny autor dokumentu. -
Corocznie mniej niż 10 procent europejskich firm
uzyskuje kapitał ryzyka. Ale jest to luksus niezbędny.
Jedynie przedsiębiorstwa dysponujące odpowiednim
kapitałem mogą z nadzieją przystępować do
globalnej konkurencji w przemyśle intensywnie
korzystającym z wiedzy, takim jak biotechnologia -
dodał.
Nie jest jednak aż tak źle. Europa ma potencjał,
który sprzyja powstawaniu i rozwojowi co roku wielu
nowych firm biotechnologicznych. W 2004 r. ponad 100
takich podmiotów rozpoczęło badania i działalność
handlową. Wszystkie, a w rezultacie cały przemysł,
cierpią obecnie na niedoinwestowanie, ale zwiększenie
środków finansowych mogłoby zmienić sytuację w
tej dziedzinie.
- Europa może stać się wylęgarnią firm bądź
dojrzewalnią przedsiębiorstw o wysokim poziomie
technologicznym, wchłanianych przez lepiej
finansowane firmy z USA. Rozwój technologii nastąpi
w ślad za pojawieniem się środków, które go umożliwią.
Europa musi te środki zapewnić - powiedział
Hodgson.
Po dalszej analizie danych okazuje się, że niektóre
kraje europejskie sprzyjają biotechnologii bardziej
niż inne. W Portugalii, Finlandii, na Węgrzech, w
Szwajcarii oraz Wielkiej Brytanii odsetek starszych
firm jest większy. Świadczy to o lepszych warunki
do osiągania sukcesu w tych krajach. Starsze firmy
generują większość europejskich przychodów w
dziedzinie biotechnologii i inwestują najwięcej środków
w działalność badawczo-rozwojową, ale one również
odczuwają presję.
Niedoinwestowanie ogranicza też możliwości
wzrostu firm. Dwie trzecie europejskich firm
biotechnologicznych zatrudnia poniżej 20 osób -
dwa razy więcej niż w USA. Nowe firmy europejskie
częściej ulegają rozwiązaniu niż ich amerykańskie
odpowiedniki - znów z powodu niższych przychodów,
a także inwestycji w ludzi oraz badania i rozwój.
Najbardziej niepokojące jest to, że europejskie
firmy odkryły wygodne rozwiązanie problemu braku
środków w UE i przenoszą się do USA. Uzyskują w
ten sposób dostęp do znacznie większych amerykańskich
rynków finansowych.
W celu rozwiązania wspomnianych problemów Hodgson
proponuje sześć punktów naprawy sytuacji w
Europie:
- podejmowanie działań na skalę europejską;
- koncentrowanie się nie tylko na nowych przedsiębiorstwach;
- uczenie się na popełnionych błędach;
- jak najwcześniejsze łączenie firm i ich własności
intelektualnej;
- podwojenie kapitału ryzyka na wszystkich etapach;
- wyjście europejskich giełd papierów wartościowych
poza zadania emisyjne.
Dr Hans Kast, przewodniczący EuropaBio oraz
dyrektor generalny BASF Plant Science przyjął
raport z zadowoleniem. - Zidentyfikowanie problemu
to pierwszy krok do jego rozwiązania. Następnie
należy zapewnić istotne finansowe zachęty i ulgi
podatkowe dla inwestorów, w tym również inwestorów
wysokiego ryzyka, służące stymulacji inwestycji w
biotechnologie - wyjaśnił. Kast nawiązał do
programów, takich jak francuski projekt o nazwie Młode
Firmy Innowacyjne, które oferują zachęty dla
nowych firm posiadających innowacyjne produkty, i
wezwał do rozszerzenia tego programu na całą Unię
Europejską.
Raport stanowi kolejny element wzrastających nacisków
ze strony europejskich kół gospodarczych, aby złagodzić
prawo własności intelektualnej i prawo patentowe
oraz otworzyć rynki i giełdy papierów wartościowych
na szerszą wymianę ogólnoeuropejską.
Więcej
informacji można znaleźć w pełnym raporcie na
stronie internetowej:
http://www.europabio.org
Opracowano
na podstawie: Cordis
News
|
|