Radca
ministra Agnieszka Dalbiak powiedziała w
czwartek PAP, że ministerstwo pracuje nad
projektem, który był już notyfikowany przez
KE. Chodzi o projekt ustawy Prawo o organizmach
genetycznie zmodyfikowanych, przygotowany i
przyjęty przez rząd Jarosława Kaczyńskiego.
"To jest ten sam projekt. On był już
notyfikowany przez KE i niektóre przepisy zostały
zakwestionowane" - powiedziała w czwartek
PAP Dalbiak, która jest w zespole zajmującym
się projektem.
Wyjaśniła, że KE zakwestionowała przepisy
dotyczące uprawy roślin GMO i przepisy dotyczące
zamierzonego uwalniania GMO do środowiska.
"I one zostaną zmienione. Komisja będzie
chciała poznać treść przepisów wtedy, gdy będą
już gotowe i będą miały wejść w życie"
- dodała. W związku z tym - jak zaznaczyła -
przepisy będą przekazane do komisji dopiero po
przejściu całej procedury legislacyjnej.
Dalbiak zwróciła uwagę, że kwestie upraw roślin
GMO w całości leżą w kompetencjach ministra
rolnictwa, dlatego istotna jest bezpośrednia
współpraca między resortami, szczególnie w
sprawie opracowania rozdziału VI projektu.
Rozdział ten dotyczy w całości problematyki
koegzystencji trzech form rolnictwa
(ekologicznego, tradycyjnego i wykorzystującego
rośliny GMO), czyli problematyki upraw roślin
GMO.
Maciej Nowicki deklarował po objęciu funkcji
ministra środowiska, że Polska ma być krajem
wolnym od GMO. Podkreślał, że w tej kwestii
chciałby kontynuować linię przyjętą przez
swojego poprzednika Jana Szyszko.
Projekt przygotowany przez poprzedni rząd miał
dostosować polskie prawo w tej dziedzinie do
dyrektyw unijnych. Miał także doprecyzować
sprawy związane z inżynierią genetyczną oraz
zamkniętym użyciem GMO do celów doświadczalnych.
Jednym z najważniejszych założeń nowego
prawa o GMO miało być uporządkowanie
kompetencji nadzorczych i kontrolnych pomiędzy
siedmioma inspekcjami, aby uszczelnić i
zagwarantować skuteczny system nadzoru nad GMO.
Z projektu wynikało, że na terytorium Polski
minister środowiska będzie koordynował
kontrolę i monitorowanie działalności dotyczącej
GMO oraz odpowiadał za wymianę informacji,
szczególnie jeśli chodzi o kwestie bezpieczeństwa
ludzi i środowiska. Będzie również prowadził
Rejestr Zamkniętego Użycia Mikroorganizmów
Genetycznie Zmodyfikowanych.
Rolnik zamierzający utworzyć strefę, w
której będzie prowadził uprawę roślin
genetycznie zmodyfikowanych, będzie ponosił
odpowiedzialność cywilną za swoją działalność
w związku z ewentualnym przekrzyżowaniem lub
mechanicznym wymieszaniem materiału rozmnożeniowego.
W rozporządzeniu, które zostanie wydane przez
ministra rolnictwa, określona będzie izolacja
przestrzenna upraw.
Rolnicy będą zobowiązani również do
monitorowania działek rolnych, na których były
uprawiane rośliny genetycznie zmodyfikowane
oraz do niszczenia samosiewów roślin GMO.
Będą także musieli poinformować
Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Roślin i
Nasiennictwa o utworzeniu strefy, w której będzie
prowadzona uprawa roślin genetycznie
zmodyfikowanych.
Rejestr rolników uprawiających rośliny
genetycznie zmodyfikowane prowadzony będzie
przez Głównego Inspektora Ochrony Roślin i
Nasiennictwa.