|
10-03-2008 Polska
Zakaz
GMO dopiero w 2012 r.?
Ministerstwo
rolnictwa wysłało do konsultacji społecznych
projekt nowelizacji ustawy o paszach. Proponuje w
nim przesunięcie zakazu stosowania GMO w paszach
do 1 stycznia 2012 r.
Zgodnie
z ustawą o paszach z 2006 roku, przepis zabraniający
stosowania pasz genetycznie modyfikowanych ma wejść
w życie 12 sierpnia 2008 roku. Resort chce jednak
przesunąć ten termin. W opinii ministerstwa,
pozwoli to na przygotowanie rządowych programów
wsparcia produkcji pasz alternatywnych.
Eksperci podkreślają, że nie ma możliwości zastąpienia
powszechnie stosowanej soi GMO, z uwagi na brak możliwości
pozyskania komponentu pasz, który zawierałby ponad
50 proc. białka.
Jak
wyjaśnił w piątek PAP dyrektor Izby Zbożowo-Paszowej
Maciej Tomaszewicz, soja produkowana jest głównie
w Argentynie, Brazylii i Stanach Zjednoczonych. 95
proc. surowca jest modyfikowane genetycznie. Polska
rocznie sprowadza ok. 2 mln ton śruty sojowej,
wchodzącej w skład pasz dla trzody i drobiu.
Resort rolnictwa uważa, iż zastąpienie tak dużej
ilości surowców wysokobiałkowych wymaga rozwinięcia
w Polsce na dużą skalę upraw roślin strączkowych
czy pastewnych, co potrwa kilka lat. W naszym kraju
najwięcej produkuje się śruty rzepakowej, ale ona
ze względu na niższą zawartość białka tylko częściowo
może zastąpić śrutę sojową.
Według Tomaszewicza, zakaz stosowania pasz GMO
doprowadzi do spadku opłacalności produkcji,
ponieważ błyskawiczne wzrosną ceny pasz nie
zmodyfikowanych genetycznie. Dodał, że wyższe
koszty chowu zwierząt spowodują zaś spadek
konkurencyjności mięsa w eksporcie. Jednocześnie
do Polski z krajów UE będzie napływać tańsze mięso
ze zwierząt karmionych paszami GMO.
Zdaniem ministra rolnictwa Marka Sawickiego, opóźnienie
wejścia tego przepisu pozwoli na przeprowadzenie
dodatkowych badań w sprawie wpływu GMO na środowisko.
Resort chce zainicjować rozpoczęcie takich badań
w Polsce.
Sawicki w ubiegłym tygodniu powiedział, że nadal
obowiązuje stanowisko sformułowane przez rząd PiS.
Wyjaśnił, że w stanowisku tym jest odwołanie do
respektowania prawa unijnego w zakresie GMO.
Jednocześnie mówi się, że Polska będzie krajem
wolnym od GMO.
Minister wyjaśnił, że kilka dni temu wicepremier
Waldemar Pawlak zobowiązał ministrów rolnictwa i
środowiska do wypracowania nowego, wspólnego
stanowiska rządu w tej sprawie. Resorty te mają różne
zdanie w sprawie GMO. W opinii Sawickiego,
stanowisko rządu nie może być sprzeczne z
regulacjami UE.
Z unijnej dyrektywy z 2001 roku wynika, że państwa
członkowskie UE nie mogą zakazywać, ograniczać i
utrudniać wprowadzenia do obrotu GMO, jeśli takie
rośliny zostały dopuszczone na szczeblu unijnym.
Mogą jednak tymczasowo ograniczyć lub zakazać ich
stosowania.
Po zakończeniu konsultacji społecznych w sprawie
projektu odbędą się uzgodnienia międzyresortowe.
Opracowano
na podstawie: onet.pl
|
|